Edynburg   

Stolica Szkocji ma swój niepowtarzalny urok. Przede wszystkim jest to miasto, które na pierwszy rzut oka wydaje się z miastem z kamienia. Nie oznacza to jednak, że jest to miasto zimne, ponure. Klimat panuje tu przyjazny, choć faktycznie pogoda potrafi figle płatać. To bardzo europejskie miasto, pełne różnych kultur, młodzieży, ale i szkockiej kraty, kobz, kiltów i wszystkiego tego, co turysta powinien w stolicy Szkocji znaleźć.
    Szkoci są ludźmi przyjaznymi, zapytani o cokolwiek odpowiadają chętnie, choć nie zawsze idzie ich zrozumieć. Chętnie się uśmiechają. Ważne jest, aby odwzajemniać tę sympatię. Jeśli ktoś nas potrąci na ulicy, powie: przepraszam, trzeba pamiętać, żeby odpowiedzieć to samo, bo w końcu my też możemy bardziej uważać jak łazimy, co nie? Szkoci są twardzi i odporni, szczególnie na zimno. W grudniu facet w kilcie, lub wydekoltowana dziewczyna w czółenkach to norma.
    Jedzenie z każdej świata strony i tak naprawdę za sensowne pieniądze ciężko jest zjeść coś naprawdę szkockiego. No chyba, ze typowo brytyjskie Fish n' Chips uznamy za miejscową atrakcję kulinarną.
    Poruszać się można autobusem - wygodnie, szybko i strasznie tanio. Jeśli ktoś jednak chce konieczne przejechać się typowo brytyjską taksówką, szczególnie jeśli nie zrobił tego w Londynie, tutaj ma okazję, bo taksówka nie jest aż tak kosmicznie droga jak nad Tamizą. Można jednak z powodzeniem przemierzyć Edynburg na piechotę - poczuje się klimat miasta.
    Koniecznie: iść nad morze i przespacerować się aż do Cramond i przejść się absolutnie malowniczą dolinką rzeki Almond. wrażenia niepowtarzalne. Zapewniam.
    Koniecznie nie: Pałac królewski Hollyrood House. Po prostu szok. Sklep z pamiątkami dla Amerykanów, pamiątki na oko produkcji chińskiej.
Zobaczcie zdjęcia:
GALERIA EDYNBURG